Kampania
wyborcza w pełni. W natłoku ulotek, plakatów, bannerów, które są widoczne
praktycznie wszędzie w naszym mieście, ogromnie cieszy mnie fakt, że moje
materiały wyborcze przyjęte zostały pozytywnie. Dziękuję za wszystkie ciepłe i
miłe słowa.
czwartek, 30 października 2014
sobota, 18 października 2014
Konwencje wyborcze czyli wojna i pokój
Nie jestem aktywnie związana
z polityką, nie mam na swoim koncie dokonań w tym zakresie. Polityka nie jest
dla mnie głównym celem działań, stawiam na profesjonalizm, wiedzę i
umiejętności, kreatywne pomysły, wprowadzanie pozytywnych zmian dla miasta.
Polityka w tym wszystkim to dla mnie temat poboczny. Dlatego też wzięcie udziału w konwencji
wyborczej Prezydent Hanny Zdanowskiej było dla mnie interesującym doświadczeniem.
Moimi spostrzeżeniami chciałabym tutaj się z Państwem podzielić.
Co ciekawe, w
tym samym dniu odbyła się konwencja wyborcza PiS, na której przedstawiono kontrkandydatkę Hanny Zdanowskiej –
Joannę Kopcińską, popieraną przez Prawo i Sprawiedliwość. To wydarzenie znam tylko z przekazów
medialnych, ale były one na tyle obszerne, że można z łatwością dostrzec pewne
różnice, a co za tym idzie wyciągnąć wnioski.
Po pierwsze: Konwencja Hanny
Zdanowskiej, mimo, że wszyscy wiemy, że jest kandydatem PO, nie była spotkaniem
politycznym. Oczywiście pojawiło się na niej wielu polityków z pierwszych stron
gazet, ale nie zabierali oni głosu, popierając swojego kandydata. Pojawili się
natomiast eksperci, profesjonaliści, osoby nie związane z polityką, które
obiektywnie wypowiadali się o tej kandydaturze. Byli to Ryszard Petru, przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów
Polskich, Rafał Dudkiewicz – prezydent Wrocławia, Piotr Pustelnik –
himalaista czy Michał Urbaniak – jazzman. Byli też przedstawiciele nauki oraz
przedsiębiorcy. Dla mnie osobiście taki przekaz jest bardziej obiektywny i
wiarygodny niż taki, w którym kandydata partii popierają partyjni koledzy. A
taką właśnie formę przybrała konwencja, na której prezentowała się Joanna Kopcińska. Jako kandydat
niezależny powinna otaczać się niezależnymi ekspertami, tymczasem, konwencja
głównie składała się z podziękowań dla przywódców PiS i wystąpień przedstawicieli
tej partii.
Po drugie: Język kandydatek. Hanna Zdanowska w sposób zwięzły
przedstawiła swój program, podsumowała dokonania kończącej się już kadencji,
nie można było tu doszukać się agresji, czy też krytyki jakiekolwiek jej
kontrkandydata. Nie padło ani jedno negatywne słowo, które negowałoby dokonania
jej rywali o fotel prezydenta Łodzi. Natomiast wystąpienie Joanny Kopcińskiej i
jej gości to długa i zacięta krytyka Hanny Zdanowskiej. Czy takim językiem
muszą posługiwać się politycy?! Czy to jest sposób na sukces?! Według mnie,
absolutnie nie. Wyborcy nie są bezmyślnymi istotami, potrafią sami oceniać.
Konwencja wyborcza powinna dotyczyć przedstawienia kandydata, a nie oczerniania
innego.
Po trzecie: Elementy wizualne. Podczas konwencji Hanny Zdanowskiej nie
zauważyłam logo PO, były za to pięknie wydrukowane hasła wyborcze: „Kocham Łódź”
i „Zmieniam Łódź”. Obecna prezydent przemawiała na tle herbu naszego miasta, pokazała,
że chce być prezydentem dla wszystkich mieszkańców Łodzi, a nie tylko dla tych,
którzy popierają Platformę Obywatelską. Podczas konwencji Joanny Kopcińskiej
logo PiS-u jest wszędzie, kandydatka występuje na tle planszy, na której
widnieje znak towarowy tej partii, również widoczny jest on na materiałach reklamowych,
które zostały rozdane jej zwolennikom. Czy w takim razie możemy tu mówić o
kandydacie niezależnym?
To porównanie, to oczywiście moje zdanie, moja ocena, na
podstawie tego co widziałam, jednak myślę, że obiektywna, bo poparta konkretnymi
przykładami.
Poniżej dwa linki, w których TV Toya przedstawia krótkie relacje z tych wydarzeń. Ocena należy do Państwa:
Konwencja Hanny Zdanowskiej:
http://tvtoya.pl/news/show/8497
Konwencja PiS:
http://tvtoya.pl/news/show/8498
Poniżej dwa linki, w których TV Toya przedstawia krótkie relacje z tych wydarzeń. Ocena należy do Państwa:
Konwencja Hanny Zdanowskiej:
http://tvtoya.pl/news/show/8497
Konwencja PiS:
http://tvtoya.pl/news/show/8498
piątek, 3 października 2014
Wyróżnij się albo zgiń :)
Łódź pięknieje z dnia na
dzień. I to jest fakt. Może nie do końca
udaje nam się to dostrzec, bo wszechobecne remonty, korki czy zmiany w ruchu
drogowym skutecznie utrudniają nam życie. Ale po zakończeniu wszystkich planów inwestycyjnych,
Łódź naprawdę ma szansę stać się miastem nowoczesnym, atrakcyjnym dla
mieszkańców, inwestorów i turystów.
Takie perspektywy bardzo cieszą.
W kontekście tego, że w Łodzi cały czas odczuwamy lata zaniedbań i
nieprzemyślanych działań, to wreszcie możemy dostrzec ogromny potencjał naszego
miasta i szansę na dalszy jego rozwój. W końcu nadszedł czas, że nie musimy już
patrzeć z zazdrością na mieszkańców Warszawy, Krakowa czy Wrocławia. Teraz Łódź
zaczyna również być kojarzona z silnym rozwojem, szansą na lepsze życie, dobrą
pracę czy własny biznes.
Obecne działania, które są
podejmowane w Łodzi są bardzo cenne i potrzebne, bez nich nie bylibyśmy w
stanie pójść dalej. Nadchodzi wreszcie czas, kiedy można zadbać o szczegóły, które
podniosą rangę regionu i przyczynią się do wzrostu jego konkurencyjności, nie
tylko w Polsce, ale i na świecie. W kontekście ostatnich danych, uzyskanych od niezależnych
agencji ratingowych w ciągu niespełna dwóch lat, na tyle podniesie się
atrakcyjność miasta, że zahamuje to negatywne trendy demograficzne, odczujemy
przypływ kapitału, co przełoży się na nowe miejsca pracy oraz podniesie się
wiarygodność finansowa. Nie wolno nam takiej szansy zmarnować.
A więc, co można zrobić
jeszcze dla Łodzi, abyśmy byli z niej dumni?
Z regionów na całym świecie codziennie wysyłane są różnego
rodzaju komunikaty informujące o ich specyfice. Komunikujemy się z innymi poprzez działania polityczne, kulturę, produkty,
usługi, sport, sztukę, specyficzne zachowanie danego społeczeństwa. Te
wszystkie informacje pokazują możliwości danego kraju czy regionu, jaki on
jest, co sobą reprezentuje, za co jest podziwiany lub też odwrotnie czego może
się wstydzić. Istotne jest, aby ten przekaz był wiarygodny i spójny. Budowanie marek jest nie
tylko nadrzędnym celem każdego przedsiębiorstwa , ale również miasta, regionu
czy kraju. Mocna marka regionalna jest uznana za strategiczny atrybut danego
obszaru i jego kapitał. Umiejętne zarządzanie tożsamością miasta powinno stać
się priorytetem, szczególnie dla władz oraz środowisk opiniotwórczych.
To właśnie aktywność
regionów, poprzez kształtowanie pozytywnego wizerunku ułatwia identyfikację
miasta, zachęca partnerów zagranicznych i krajowych do nawiązania współpracy,
przyciąga inwestorów.
Mediolan jest miastem mody,
Frankfurt miastem biznesu, Salzburg
miastem Mozarta itd.... a jakim miastem jest Łódź?
Aby znaleźć
odpowiedz na to pytanie, najłatwiej spytać mieszkańcom innych regionów. Spytać
po prostu: jak nas widzicie? z czym kojarzy się Wam nasze miasto? Dlatego też
zwróciłam się z taką z prośbą do moich znajomych, którzy w Łodzią nie są
związani. Niestety, odpowiedzi nie są optymistyczne, Łódź nie ma jednolitych
skojarzeń. Najczęściej odpowiedzi związane były z szeroko pojętym
włókiennictwem, fabrykami (których de facto już nie ma), czyli Łódź w oczach
innych to obraz „Ziemi Obiecanej”. Oczywiście
chcielibyśmy, aby Łódź ziemią obiecaną była, ale niekoniecznie taką jaka była
pokazana w filmie, bo przecież to inne czasy, inne możliwości, inne priorytety.
Skojarzeń było wiele więcej, pojawił się ŁKS, Manufaktura, Piotrkowska, sztuka,
moda, niektórym nie kojarzy się z niczym. Generalnie przysłowiowy „groch z
kapustą”.
Nadchodząca
kadencja będzie dobrym czasem na to, aby profesjonalnie zbudować markę regionalną
dla Łodzi. Dla mnie to priorytet, bo silna marka przekłada się na inne aspekty
naszego życia. Dobrze rozwinięte miasto o poprawnie zdiagnozowanej tożsamości,
umiejętność promowania go na zewnątrz przy pomocy spójnych komunikatów
przyczyni się do poprawy życia jego
mieszkańców, pozwoli na osiągnięcie celów ekonomicznych i społecznych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


.jpg)