piątek, 26 września 2014

Przedwyborcze obiecanki cacanki....

Kampania wyborcza na dobre jeszcze się nie rozpoczęła, do wyborów zostało ponad półtora miesiąca. To jest czas, kiedy kandydaci mogą zastanowić się, w jaki sposób przekonać wyborców do oddania na nich głosu. Najczęstszą strategią w pozyskiwaniu głosów są obietnice. I właśnie o tym będzie dzisiejszy wpis.

Czy my, kandydaci powinniśmy obiecywać? A jeśli tak, to co możemy obiecać naszym wyborcom?

Obietnice, to według mnie wybranie najłatwiejszej strategii wyborczej. Obiecać możemy wszystko, tylko czy będziemy potrafili taką obietnicę spełnić? Przecież jej spełnienie nie tylko zależy od nas, nawet jeśli mamy dobrą wolę czy chęci. Czy obietnica zostanie spełniona, zależy od wielu różnych organów, które mają decydujący głos. A więc, czy mamy prawo obiecywać wyborcom coś, czego nie jesteśmy pewni na 100%, że będziemy mogli to zrealizować?

Ja uważam, że nie. I dlatego nie chcę obiecywać przysłowiowych „gruszek na wierzbie”. Uważam, że liczą się czyny a nie słowa. I nie dotyczy to tylko politycznych obietnic, ale całego naszego życia. Powiedzieć można wszystko, ale najważniejsze jest, żeby z tych słów coś wynikało.

Posłużę się tutaj życiowym przykładem, zupełnie nie związanym z polityką. Jakiś czas temu usłyszałam od pewniej osoby takie oto słowa: „Chcę Cię traktować jak przyjaciela, chcę Ci pokazać, że nim jestem dla Ciebie”  Piękne słowa, prawda? Któż z nas nie chciałby takiego zdania usłyszeć? To pewnego rodzaju deklaracja, jakże ważna, bo dotycząca przyjaźni. Tylko właśnie, to są tylko słowa, nie poparte niczym więcej, czynów zabrakło.

Jestem przeciwna obietnicom, pięknym słowom, deklaracjom, nie widzę w tym sensu. Tym bardziej jestem przeciwna obietnicom politycznym, bo w tym przypadku obiecujemy publicznie i jesteśmy zobowiązani do traktowania naszych wyborców poważnie i z szacunkiem. To dzięki ludziom, zostajemy radnymi, to ludzie i ich problemy składają się na naszą pracę.

Jestem mieszkanką Łodzi, tu się urodziłam, tu mieszkam i tu pracuję, jest to moje miasto. Chodzę tymi samymi ulicami, co moi potencjalni wyborcy, robię zakupy w tych samych sklepach, korzystam z tej samej służby zdrowia a moja córka chodzi tu do szkoły. Dotykają mnie te same radości i smutki związane w funkcjonowaniem naszego miasta.
Chcę być Radnym dla ludzi, chcę szukać rozwiązań, które sprawią, że Łódź będzie jeszcze piękniejsza, jeszcze lepiej będzie się rozwijać i będziemy dumni, że jesteśmy jej mieszkańcami.

A to, że mam odpowiednie wykształcenie, wiedzę i doświadczenie, aby to robić, nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że mam w sobie dużo siły i chęci do kreowania zmian. Zmian, które sprawią, że będziemy szczęśliwsi. 

wtorek, 23 września 2014

Aby RADNY nie był bezradny

Przeglądając różnego rodzaju artykuły czy informacje związane z wyborami samorządowymi trafiłam na bardzo ciekawe opracowanie przygotowane przez Stowarzyszenie Szkoły Liderów pt. „Jak pełnić mandat radnego”.
Opracowanie jest dość obszerne, zawiera szereg podpowiedzi jakimi kompetencjami powinien wykazać się radny, jakie stoją przed nim wyzwania, czy też jak skutecznie pracować na rzecz społeczności.

Czytając ten poradnik, można głównie wysnuć jeden podstawowy wniosek. Radny nie może być osobą przypadkową, który traktuje swój mandat jako jedyny sposób na życie. Cytując autorów opracowania zwróciłam uwagę na bardzo ważne zdanie „….. radny przez całą kadencję musi budować swój prestiż, jako godny zaufania, kompetentny i prawdziwy reprezentant mieszkańców.”

Aby móc to zrobić, konieczny jest pewny dorobek osiągnięć zawodowych, konkretna wiedza i doświadczenie, które dają podstawę do dobrej pracy radnego.
Odpowiednie przygotowanie jest niezbędne, aby prowadzić merytoryczne debaty, tworzyć rozwiązania i wdrażać pomysły, które służą dobru społeczeństwa oraz rozwojowi miasta.

Dlatego też postanowiłam przedstawić moje krótkie bio zawodowe, dzięki któremu będziecie Państwo mogli lepiej mnie poznać jako kandydata:

Jestem adiunktem Politechniki Łódzkiej. Pracę doktorską obroniłam w 2008 roku, a badania, które powstały w trakcie jej realizacji stanowiły rekomendacje dla polskich przedsiębiorstw z zakresu budowania i zarządzania marką.
Jestem również absolwentką Uniwersytetu Łódzkiego, Wydziału Zarządzania oraz Wyższej Szkoły Zarządzania i Marketingu w Warszawie.
Posiadam duże doświadczenie w realizacji projektów europejskich oraz jako członek zespołu ds. komercjalizacji zajmuję się wdrażaniem innowacyjnych technologii na polski rynek.
W 2013 zostałam laureatem prestiżowego programu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego Top 500 Innovators, w wyniku, którego ukończyłam Szkołę Biznesu im. Hassa na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley w USA oraz odbyłam praktykę w jednym z największych w Stanach Zjednoczonych inkubatorów przedsiębiorczości - QB3 (California Institute for Quantitative Biosciences, San Francisco).
Wiedza i umiejętności zdobyte podczas stażu w Dolinie Krzemowej pozwoliły mi na podjęcie szeregu inicjatyw w regionie łódzkim, które mają na celu wzrost innowacyjności Łodzi.


Już teraz zapraszam na kolejny wpisy, w najbliższym znajdzie się zarys mojego programu wyborczego. 

sobota, 20 września 2014

WYBORY SAMORZĄDOWE - 16 listopada 2014

Tegoroczne wybory samorządowe odbędą się 16 listopada. W tym dniu będziemy wybierać prezydentów miast, radnych, burmistrzów i wójtów. To ten czas kiedy mamy możliwość realnie wpłynąć na to, co dzieje się w naszym kraju, mieście czy okolicy. Zachęcam do wzięcia w nich udziału.

Ogromnym zaszczytem jest dla mnie to, że mogę ubiegać się o zaufanie Łodzian w tych wyborach. Jako kandydatka do Rady Miasta podjęłam to wyzwanie, bo jestem przekonana, że moje pomysły, zapał i zaangażowanie spotkają się z poparciem mieszkańców naszego miasta.

O Państwa poparcie będę ubiegać się z listy Platformy Obywatelskiej, okręg nr 3 (Polesie), miejsce na liście nr 3.

Ten blog ma za zadanie przybliżyć wyborcom moją osobę jako kandydata. Jednak nie będzie tylko blogiem politycznym, ale również społecznym, na którym chcę dzielić się z Państwem moimi przemyśleniami na temat różnych aspektów naszego życia. Zachęcam do dyskusji, dzielenia się problemami, z którymi borykacie się na co dzień, ale również liczę na wszelkie sugestie i pomysły co zrobić, aby Łódź była miastem naszych marzeń.  


Monika Malinowska - Olszowy
PO pierwsze ŁÓDŹ